W jaki sposób unikać przemęczenia?

0

Każdy z nas doskonale zna uczucie przemęczenia, które towarzyszy nam bardzo często: praca, obowiązki i natłok spraw do załatwienia powodują, że wracamy o późnej godzinie do domu i nie mamy siły kompletnie na nic. Co gorsza okazuje się, że mamy jeszcze wiele zadań do wykonania. Jak więc pokonać zmęczenie i znaleźć siły na resztę dnia?

Najważniejszy jest sen

Przemęczenie może dopaść nas niekoniecznie na koniec dnia – ile razy siedząc w pracy mamy ochotę oprzeć głowę o biurko i udać się w objęcia Morfeusza? Bez względu na to musimy pamiętać, aby przede wszystkim dobrze się wysypiać. Sen potrafi najlepiej zregenerować nasz organizm, dlatego tak ważne jest, aby przesypiać około 8 godzin każdej nocy.

Podczas snu nasze ciało odpoczywa, a organizm regeneruje się, przez co rano budzimy się wypoczęci i pełni energii. Jednak gdy kładziemy się późno spać lub mamy kłopoty z zaśnięciem nic dziwnego, że w ciągu dnia walczymy z przemęczeniem.

Dla osób z problemami z zaśnięciem poleca się picie naparu z melisy, zjedzenie banana lub wypicie ciepłego mleka z miodem – na wskutek tych składników podnosi nam się poziom tryptofanu, który działa nasennie.

Zdrowe napoje, które dodadzą nam sił

By mieć dużo energii i wyrwać się z przemęczenia, musimy uzupełnić w naszym organizmie witaminy, minerały oraz węglowodany. W tym celu możemy oczywiście sięgnąć po szybkie przekąski, jednak ich kaloryczność jest zbyt wysoka, a energia nam dostarczona zniknie zanim zdążymy ją zauważyć. Lepiej więc sięgnąć bo zdrowe i odżywcze źródła energii, czyli koktajle i napoje.

Istnieje kilka smacznych propozycji, które skutecznie przegonią zmęczenie:

  • Najbardziej popularną miksturą jest szklanka ciepłej wody z łyżką miodu oraz sokiem z połowy cytryny – taki napój warto przygotować już wieczorem, by enzymy zawarte w miodzie miały czas się uaktywnić. Tego typu napój z samego rana pobudzi nas do działania, usprawni nasz metabolizm i ureguluje naszą gospodarkę.
  • Gdy potrzebny nam prawdziwy zastrzyk energii wyciśnijmy sok z jabłek i dodajmy do niego nieco startego korzenia imbiru.
  • Dla miłośników owoców poleca się wymieszanie jogurtu naturalnego ze świeżym sokiem z pomarańczy, zmiksowanymi truskawkami oraz łyżeczką siemienia lnianego. Możemy też sięgnąć po kiwi oraz winogrona – zielone owoce niezwykle korzystnie działają na nasz organizm – połączmy je także ze zmiksowanymi orzechami włoskimi oraz wykończmy nasz koktajl listkami mięty.
  • Prawdziwą bombą energetyczną jest również połączenie buraka oraz selera – starte na tarce i zmiksowane stanowią pyszny koktajl. Dla smaku możemy również dodać nieco soku z cytryny i rozcieńczyć go wodą mineralną.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na nasze odżywianie, może się bowiem okazać, że nasza dieta uboga jest w cenne składniki, a przepełniona jest zbędnymi produktami, przez które ubywa nam energii i stajemy się przemęczeni. W tym celu możemy umówić się na spotkanie z dietetykiem, który określi najlepszą dla nas dietę w taki sposób, abyśmy każdego dnia czuli się znakomicie.

Ruch to zdrowie

 

Nie trzeba chyba tłumaczyć ile korzyści dla naszego ciała i organizmu przynosi aktywność fizyczna. Prawda jest taka, że brak ruchu także wpływa na nasze przemęczenie, niestety niekorzystnie – im mniej się ruszamy, tym bardziej leniwi się stajemy, a co za tym idzie – bardziej zmęczeni. Warto więc zadbać o to, by chociaż 3 razy w tygodniu poświęcić około godzinę na sport: mogą być to zajęcia grupowe, bieganie, gry zespołowe czy też wykonanie treningu online, każda z tych opcji będzie dla nas niezwykle korzystna.

 

Ćwiczenia fizyczne usprawniają nasz układ oddechowy, układ krążenia, dzięki czemu lepiej oddychamy, a nasz organizm jest lepiej dotleniony, na wskutek czego nie odczuwamy zmęczenia. Co więcej, dzięki ćwiczeniom korzystnie wpływamy na naszą sylwetkę, co również motywuje nas do działania i odechciewa nam się spania czy wylegiwania przed telewizorem.

 

Jeśli więc dopada nas zmęczenie wystarczy poświęcić 15 minut na podstawowe ćwiczenia, wykonać energicznie kilka serii i od razu poczujemy przypływ energii oraz endorfin, czyli hormonów szczęścia. Aktywność fizyczna jest korzystna zarówno rano – daje nam siłę i energię na cały dzień, jak i wieczorem – zmęczeni ćwiczeniami z łatwością zaśniemy i spokojnie prześpimy całą noc.

 

Nie zapominajmy oczywiście o regularnym piciu wody przez cały dzień – dobrze nawodniony organizm jest podstawą naszego dobrego samopoczucia.

 

Relaks pod wodą

Warto jest wziąć prysznic z samego rana – w ten sposób obudzimy się i pobudzimy do dalszego działania. Możemy pozwolić sobie na głośniejszą muzykę i nieco ruchu pod prysznicem, co wprawi nas w pozytywny nastrój i spowoduje uśmiech na twarzy.

Wieczorem natomiast pozwólmy sobie wyłącznie na chwile relaksu, spędzając je w wannie pełnej piany i ciepłej wody – jest to idealny sposób na odprężenie się po trudach całego dnia i zebranie sił na nadchodzący poranek. Relaksująca muzyka pozwoli nam przenieść się myślami w miejsca pełne spokoju i harmonii.

Do pełni szczęścia może dojść jeszcze relaksujący i odprężający masaż, wykonany przez profesjonalistów. Coraz popularniejsza jest również pobudzająca akupresura, która poprawia kondycję fizyczną i przywraca jasność umysłu.

Jak być piękną – o tajnikach makijażu wg Red Lipstick Monster

0

Makijaż to sprzymierzeniec każdej kobiety. Myślę, że każda z nas chciałaby mieć do perfekcji opanowaną sztukę malowania się – nie ma co ukrywać tego, iż dobry make-up wpływa na nasze samopoczucie i sprawia, że czujemy się piękniejsze. Dlatego też zdecydowanie warto zapoznać się z książką „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu.

Dlaczego sięgnęłam po książkę Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu”?

Moda taka dzisiaj nastała, że blogerzy na potęgę wydają swoje książki – czytałam wiele z tych pozycji i przyznam szczerze, że niekoniecznie wprawiły mnie w zachwyt. Parafrazując słowa znanej piosenki – pisać każdy może, jeden lepiej, drugi gorzej. Tylko tego „gorzej” z reguły jest więcej – tak mi się przynajmniej wydaje. Dlaczego zatem sięgnęłam po „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu”? Po pierwsze dlatego, że kanał Ewy na Youtube znam i obserwuję już od dawna. Po drugie – logiczne zatem jest to, że wiedziałam, iż z ksiązki wyniosę coś wartościowego dla siebie. Naprawdę nie lubię pustej pisaniny, z której nic nie wynika – na szczęście w tym przypadku było inaczej.

Kim jest autorka książki Ewa Grzelakowska-Kostoglu?

Ewa Grzelakowska-Kostoglu jest uzdolnioną wizażystką i piercerką – z wykształcenia kosmetolog. Red Lipstick Monster to jej pseudonim i nazwa jej kanału na YT. Spośród całej masy zajmujących się makijażem vlogerek Ewę wyróżnia charyzma. Sprawia wrażenie niezwykle sympatycznej osoby, a udzielane przez nią porady są doskonale przyswajalne nawet dla tych osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z makijażem. I co ważne – są to porady poparte doświadczeniem, ponieważ wszystko to, o czym mówi Ewa i co prezentuje, jest efektem metody prób i błędów. To, co robi Ewa, jest szalenie inspirujące – mnie zmotywowało do tego, by staranniej przyłożyć się do dbania o siebie i swoją cerę. Ogromnym plusem Red Lipstick Monster jest szczerość i autentyczność przekazu – uważam Ewę za wiarygodną osobę, wielokrotnie już zdałam się na jej rekomendacje i wcale tego nie żałuję.

O fabule książki „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” słów kilka

„Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” to – jak sam tytuł zresztą wskazuje – książka odkrywająca krok po kroku sekrety udanego makijażu. Wszystko jest tu pokazane od podstaw, w związku z czym pozycja ta zainteresuje nie tylko osoby mające już jakieś doświadczenie z makijażem, ale też i stawiające pierwsze kroki w tym obszarze. Książka składa się z dziesięciu rozdziałów. Są one poświęcone takim zagadnieniom jak: pędzle, trwałość makijażu, podkłady, nieprzyjaciele pięknej skóry, konturowanie twarzy, cienie do powiek, kreski na powiekach, triki dla okularnic, brwi oraz makijaż ust. Z poszczególnych rozdziałów można się dowiedzieć m. in. jak pielęgnować cerę i prawidłowo robić demakijaż, jak dobierać cienie pod kolor tęczówki, jak namalować idealną „jaskółkę” na powiece etc. W książce jest sporo praktycznych, przydatnych informacji – chociażby o wyborze odpowiednich pędzli, z czym zawsze miałam straszny problem.

Nie sposób też przy tej sposobności nie wspomnieć o wyglądzie książki. Zawiera ona 187 stron zamkniętych w twardej, solidnej okładce. Ogromnym atutem poradnika są przepiękne zdjęcia – jest kolorowo, ale fotografie nie dominują nad treścią, a wspaniale ją uzupełniają. Autorka zadbała o to, by wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszym nawet szczególe, co jest ukłonem w kierunku czytelnika i przejawem szacunku wobec niego.

Moja opinia na temat książki „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” książkę Ewy Grzelakowskiej-Kostoglu

Ewa Grzelakowska-Kostoglu to bardzo rzeczowa i konkretna osoba. Udowadnia, że nie trzeba mieć wcale tony kosmetyków z najwyższych półek, by wyglądać ładnie. Grunt to umieć je dobrać pod indywidualnym kątem. Ewa nikogo nie namawia do tego, by lśnić niczym celebryta z pierwszych stron gazet, a do tego, by czuć się dobrze we własnej skórze i nie udawać kogoś, kim się nie jest. Myślę, że to właśnie ta naturalność i prostolinijność w niemałej mierze znajdują Ewie tylu fanów – oprócz oczywiście fachowej wiedzy, której autorce absolutnie nie brakuje.

W dużym stopniu treść książki pokrywa się z tym, o czym Ewa opowiada na YT – ale wiele spośród tych zagadnień rozszerzyła i omówiła bardziej szczegółowo. Poza tym w książce informacje przekazywane w filmikach zostały uporządkowane, widać zatem doskonale, jak pod wieloma względami różnią się między sobą tradycyjna i nowoczesna forma przekazu. Makijażem interesuję się już od dawna, mam sporo książek poświęconych tej tematyce i muszę przyznać, że poradnik „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” to bezapelacyjnie jedna z moich ulubionych pozycji w „kolorowej” biblioteczce.

Czy warto kupić książkę „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu”?

Na postawione powyżej pytanie odpowiedź brzmi – zdecydowanie tak. Czytelnicy nie mający zbyt wielkiego pojęcia o makijażu dowiedzą się z niej mnóstwa interesujących rzeczy, zaś ci, co posiadają już pewne rozeznanie w temacie, utrwalą swą wiedzę i co najwyżej wprowadzą drobne korekty do makijażowych nawyków. Ewa jest świetnym doradcą, z którym każdy jest w stanie wyszkolić się w sztuce makijażu – zwłaszcza, że przecież nie mamy do swojej dyspozycji armii stylistów i makijażystów, dzięki którym zawsze możemy wyglądać wspaniale i olśniewająco. „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu” to książka dla każdej z nas – polecam.

Zobacz też